
Od 14 marca 2024 r. sądy zabierają samochody nietrzeźwym kierowcom. Niespełna dwa lata później ustawodawca przebudował te zasady. Ustawa z dnia 4 grudnia 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (Dz.U. z 2025 r. poz. 1872) obowiązuje od 29 stycznia 2026 r. Ujednoliciła próg obowiązkowego przepadku i zlikwidowała przepadek równowartości pojazdu. W jego miejsce kierowca, który prowadził cudzy samochód, płaci nawiązkę – nawet 500 000 zł.
„Konfiskata” to określenie potoczne. Kodeks karny mówi o przepadku pojazdu mechanicznego, a jego podstawą jest art. 44b k.k. Omawiamy ten przepis w brzmieniu z tekstu jednolitego Kodeksu karnego (Dz.U. z 2026 r. poz. 1342).
Najsurowszą regułę zawiera art. 44b § 1a k.k.:
„W razie skazania sprawcy za przestępstwo określone w art. 178a § 1 lub 4, art. 178c § 1 pkt 2 lub art. 178d, a także wobec sprawcy określonego w art. 178 § 1 lub 1a, jeśli zawartość alkoholu w organizmie sprawcy przestępstwa wynosiła co najmniej 1,5 promila we krwi lub 0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu albo prowadziła do takiego stężenia, sąd orzeka przepadek pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, chyba że zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami.”
Przepis obejmuje zwykłą jazdę w stanie nietrzeźwości (art. 178a § 1 k.k.) oraz jazdę po alkoholu przez kierowcę wcześniej skazanego albo objętego sądowym zakazem (art. 178a § 4 k.k.). Dotyczy też dwóch przestępstw dodanych nowelizacją: udziału w nielegalnym wyścigu w roli kierowcy (art. 178c § 1 pkt 2 k.k.) i rażącego przekroczenia prędkości, które naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo (art. 178d k.k.). Ostatnią grupę tworzą sprawcy wypadków i katastrof z art. 178 § 1 i 1a k.k. – nietrzeźwi, uciekający z miejsca zdarzenia albo pijący alkohol po zdarzeniu, a przed badaniem.
Próg jest jeden dla wszystkich tych przestępstw: co najmniej 1,5 promila we krwi albo 0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu. Wynik równy 1,5 promila wystarcza. Recydywista, który wsiadł za kierownicę z 1 promilem, nie traci więc auta automatycznie. W jego sprawie o przepadku decyduje sąd. Przed nowelizacją było inaczej, o czym piszemy niżej.
Przepadek obowiązkowy dotyczy tylko alkoholu. Art. 44b § 1a k.k. nie wspomina o środkach odurzających, więc kierowca pod wpływem narkotyków może stracić samochód wyłącznie na podstawie fakultatywnego art. 44b § 1 k.k.
Badanie nie zawsze pokrywa się w czasie z jazdą. Krew pobiera się często z opóźnieniem, a alkohol wypity tuż przed wyjazdem może się jeszcze wchłaniać. Ustawa każe więc brać pod uwagę także stężenie, do którego prowadziła ilość wypitego alkoholu. Ustala je biegły na podstawie wyników badań i danych o spożyciu. Przy wynikach bliskich progu, np. 1,4 albo 1,6 promila, od tej opinii zależy, czy sąd w ogóle ma wybór.
Od obowiązkowego przepadku sąd może odstąpić tylko wtedy, gdy „zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami”. Ustawa nie wyjaśnia, co to znaczy. Ta sama formuła występuje w art. 42 § 3 k.k., który w takim wypadku pozwala nie orzekać dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.
W naszej ocenie wyjątku nie uzasadnią okoliczności, które występują w niemal każdej sprawie tego rodzaju: to, że samochód jest potrzebny do pracy, że ma dużą wartość albo że kierowca nie był dotąd karany. Argumentu trzeba szukać w samym zdarzeniu – w powodzie i przebiegu jazdy. Takie okoliczności obrona musi udowodnić, np. zeznaniami świadków albo nagraniami. Samo ich podniesienie nie wystarczy.
Szerszy katalog zawiera art. 44b § 1 k.k.:
„W razie skazania sprawcy za przestępstwo określone w art. 178a § 1 lub 4, art. 178c § 1 pkt 2, art. 178d lub art. 244, jeżeli czyn sprawcy polegał na niezastosowaniu się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, a także wobec sprawcy określonego w art. 178 § 1 lub 1a sąd może orzec przepadek pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym.”
Mieści się tu każda jazda w stanie nietrzeźwości, czyli przy stężeniu powyżej 0,5 promila we krwi albo 0,25 mg w 1 dm³ wydychanego powietrza (art. 115 § 16 k.k.), oraz jazda pod wpływem środka odurzającego. Przepis obejmuje też art. 244 k.k. Kierowca, który prowadzi samochód mimo sądowego zakazu, może stracić pojazd nawet wtedy, gdy był zupełnie trzeźwy.
Ustawa nie wskazuje, czym sąd ma się kierować przy przepadku fakultatywnym. Argumenty przeciwko przepadkowi musi więc przedstawić obrona: niskie stężenie, krótki odcinek jazdy, brak zagrożenia dla innych uczestników ruchu, dotychczasową niekaralność, sytuację rodzinną i zawodową kierowcy.
Przepadek dotyczy wyłącznie pojazdu, który należał do sprawcy. Art. 44b § 5 k.k. stanowi:
„Przepadku pojazdu mechanicznego nie orzeka się, jeżeli: 1) w czasie popełnienia przestępstwa pojazd mechaniczny nie stanowił wyłącznej własności sprawcy; 2) orzeczenie przepadku pojazdu mechanicznego nie jest możliwe lub celowe, w szczególności z uwagi na jego zbycie albo utratę przez sprawcę, zniszczenie lub znaczne uszkodzenie.”
Rozwiązanie zastępcze przewiduje art. 44b § 6 k.k.:
„W wypadku, o którym mowa w § 5 pkt 1, sąd orzeka, a w wypadku, o którym mowa w § 5 pkt 2 – może orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5000 do 500 000 złotych.”
Warunek wyłącznej własności nie jest spełniony w wielu zwyczajnych sytuacjach. Samochód kupiony w trakcie małżeństwa przez małżonków, których łączy ustawowa wspólność majątkowa, wchodzi do majątku wspólnego (art. 31 § 1 k.r.o.), także wtedy, gdy w dowodzie rejestracyjnym widnieje tylko jedno nazwisko. Auto w leasingu należy do leasingodawcy, samochód służbowy do pracodawcy, a pojazd pożyczony od rodziców do rodziców. Wyłączną własnością kierowcy będzie natomiast auto kupione przed ślubem albo odziedziczone, które wchodzi do majątku osobistego (art. 33 k.r.o.), a także samochód małżonka pozostającego w rozdzielności majątkowej.
Do 28 stycznia 2026 r. sąd orzekał w takich sprawach przepadek równowartości pojazdu. Dziś samochód zostaje u właściciela, czyli u małżonków, leasingodawcy albo pracodawcy, a kierowca płaci nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa. Przy stężeniu od 1,5 promila nawiązka jest obowiązkowa. Jej wysokość sąd ustala w granicach od 5 000 do 500 000 zł, a ustawa nie wiąże jej z wartością auta.
Jedna kwestia budzi wątpliwości. Art. 44b § 6 k.k. każe orzec nawiązkę zawsze, gdy auto nie było wyłączną własnością sprawcy, i nie odróżnia przepadku obowiązkowego od fakultatywnego. Naszym zdaniem nawiązka zastępuje przepadek tylko tam, gdzie sąd by go orzekł – z mocy ustawy albo w ramach swojego uznania. Inne odczytanie stawiałoby kierowcę cudzego auta w gorszej sytuacji niż właściciela, wobec którego sąd może z przepadku fakultatywnego zrezygnować.
Sprzedaż samochodu po zatrzymaniu nie rozwiązuje problemu. Jeżeli auto zostało zbyte, utracone, zniszczone albo znacznie uszkodzone, np. w wypadku, za który kierowca odpowiada, sąd może orzec nawiązkę w tych samych granicach (art. 44b § 5 pkt 2 i § 6 k.k.).
Przy przepadku obowiązkowym Policja zabiera samochód jeszcze przed wyrokiem. Art. 295 § 1a k.p.k. stanowi:
„W razie popełnienia przestępstwa, za które orzeka się przepadek pojazdu mechanicznego, o którym mowa w art. 44b § 1a Kodeksu karnego, Policja dokonuje tymczasowego zajęcia pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę w czasie popełnienia tego przestępstwa.”
Zajęcie jest obowiązkowe tylko w sytuacjach z art. 44b § 1a k.k., czyli od 1,5 promila. Trwa krótko: upada, jeżeli w ciągu 7 dni nie zostanie wydane postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym (art. 295 § 4 k.p.k.). Na postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia przysługuje zażalenie (art. 293 § 3 k.p.k.). To pierwszy moment, w którym obrońca może wykazać, że auto nie było wyłączną własnością podejrzanego albo że stężenie nie osiągnęło progu.
Nowelizacja zawiera też przepis przejściowy. Z dniem 29 stycznia 2026 r. upadły zajęcia dokonane według dawnych zasad wobec kierowców, którzy mieli więcej niż 1 promil, ale mniej niż 1,5 promila. Samochód zwraca się osobie uprawnionej, chyba że Policja zajmie go na ogólnej podstawie z art. 295 § 1 k.p.k. (art. 8 ustawy z dnia 4 grudnia 2025 r.).
Jeżeli jazda po alkoholu miała miejsce przed nowelizacją, a sprawa wciąż się toczy, sąd sięgnie do art. 4 § 1 k.k.:
„Jeżeli w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest względniejsza dla sprawcy.”
Zasady obowiązujące od 14 marca 2024 r. opisało Ministerstwo Sprawiedliwości w komunikacie z 18 marca 2024 r. Przepadek był wtedy obowiązkowy m.in. przy katastrofie lub wypadku spowodowanym przy stężeniu powyżej 1 promila. Wobec kierowcy, który jechał w stanie nietrzeźwości w okresie zakazu albo był wcześniej prawomocnie skazany za jazdę po alkoholu lub pod wpływem środka odurzającego, wystarczało już stężenie powyżej 0,5 promila. Jeżeli pojazd nie był wyłączną własnością sprawcy, sąd orzekał przepadek równowartości, którą ustalano według polisy ubezpieczeniowej. Kierowca prowadzący cudzy pojazd w ramach obowiązków zawodowych lub służbowych płacił nawiązkę od 5 000 do 100 000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Sąd porównuje obie ustawy na tle konkretnej sprawy i stosuje jedną z nich w całości. Wynik bywa różny.
Kierowca, który w grudniu 2025 r. spowodował wypadek, mając 1,2 promila, podlegał obowiązkowemu przepadkowi. Dziś przy takim stężeniu przepadek jest fakultatywny, więc nowa ustawa będzie dla niego korzystniejsza.
Kierowca zawodowy, który przed 29 stycznia 2026 r. prowadził firmową ciężarówkę z 2 promilami, ryzykował nawiązkę do 100 000 zł. Nowe przepisy pozwalają na nawiązkę do 500 000 zł. Tu względniejsza może się okazać ustawa dawna.
Art. 44b k.k. działa tylko „w razie skazania”. Warunkowe umorzenie postępowania (art. 66 k.k.) nie jest skazaniem, a art. 67 § 3 k.k. nie wymienia przepadku wśród środków, które sąd może wtedy orzec. Pozwala za to na zakaz prowadzenia pojazdów do 2 lat i świadczenie pieniężne. Warunkowe umorzenie wchodzi w grę tylko wobec sprawcy niekaranego za przestępstwo umyślne, gdy wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne. Realnie można o nie zabiegać przy niskim stężeniu i spokojnym przebiegu jazdy.
Przepadku nie ma też przy wykroczeniu. Jazda w stanie po użyciu alkoholu, czyli przy stężeniu od 0,2 do 0,5 promila we krwi, to wykroczenie z art. 87 § 1 k.w., a art. 44b k.k. dotyczy wyłącznie przestępstw.
Przestępstwo z art. 178a § 1 k.k. wymaga jazdy „w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym”. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że kryterium ruchu lądowego „należy wiązać nie tyle z formalnym statusem konkretnej drogi, czy też określonego miejsca, lecz z faktyczną dostępnością i rzeczywistym jego wykorzystaniem dla ruchu pojazdów i innych uczestników” (postanowienie SN z dnia 28 marca 2017 r., sygn. akt III KK 472/16). Droga leśna może więc być miejscem przestępstwa. Przy jeździe po zamkniętym terenie prywatnym trzeba natomiast sprawdzić, czy w ogóle doszło do ruchu w rozumieniu tego przepisu.
M. Budyn-Kulik w komentarzu do art. 178a k.k. zwraca uwagę, że zamiarem sprawcy musi być objęty także stan nietrzeźwości. Kierowca, który błędnie (nawet w sposób nieusprawiedliwiony) uznał, że stężenie nie osiągnęło granicy stanu nietrzeźwości, odpowiada według autorki jedynie za wykroczenie z art. 87 k.w. (M. Budyn-Kulik [w:] M. Mozgawa (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, LEX/el. 2026, art. 178a). To linia obrony dla sytuacji typu „jazda rano po wieczornej imprezie”. Wymaga jednak przekonujących dowodów co do ilości i godziny spożycia alkoholu.
Przepadek albo nawiązka to tylko część konsekwencji. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 (art. 178a § 1 k.k.), a recydywiście i kierowcy jadącemu w okresie zakazu – od 3 miesięcy do lat 5 (art. 178a § 4 k.k.). W tym drugim przypadku warunkowe zawieszenie wykonania kary jest możliwe jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach (art. 69 § 4 pkt 2 k.k.).
Sąd obowiązkowo orzeka zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata (art. 42 § 2 k.k.), a przy art. 178a § 4 k.k. dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, chyba że zachodzi wyjątkowy wypadek (art. 42 § 3 k.k.). Do tego dochodzi świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej: co najmniej 5 000 zł przy art. 178a § 1 k.k. i co najmniej 10 000 zł przy art. 178a § 4 k.k. (art. 43a § 2 i 3 k.k.).
Kierowca z wynikiem 1,5 promila traci więc samochód albo płaci nawiązkę, do tego płaci co najmniej 5 000 zł świadczenia i przez co najmniej 3 lata nie może prowadzić.
Pierwszym polem obrony jest pomiar. Przy wynikach w okolicy 1,5 promila (0,75 mg/dm³) trzeba sprawdzić protokół badania, dokumenty urządzenia pomiarowego, odstęp między pomiarami i przebieg pobrania krwi. Jeżeli stężenie ustalano wstecznie, warto zweryfikować założenia biegłego: godzinę i ilość spożytego alkoholu, masę ciała, fazę wchłaniania albo eliminacji.
Drugim jest własność auta. Umowa kupna, akt małżeństwa, umowa majątkowa małżeńska czy umowa leasingu przesądzają, czy sąd może orzec przepadek, czy wchodzi w grę nawiązka. Przy nawiązce sporna staje się jej wysokość. Widełki od 5 000 do 500 000 zł są szerokie, więc sądowi trzeba przedstawić sytuację majątkową i rodzinną kierowcy oraz okoliczności czynu.
Duże znaczenie ma też sposób zakończenia sprawy. Wniosek o warunkowe umorzenie, porozumienie z prokuratorem i skazanie bez rozprawy (art. 335 k.p.k.) albo wniosek o dobrowolne poddanie się karze (art. 387 k.p.k.) pozwalają uzgodnić rozstrzygnięcie o przepadku lub nawiązce, zanim zapadnie wyrok.
Zdarza się, że przepadek orzeczono, orzeczenie później uchylono, a samochód zdążono w międzyczasie sprzedać. Wtedy pozostaje roszczenie odszkodowawcze wobec Skarbu Państwa. Opisaliśmy je w artykule Uchylony przepadek rzeczy – kiedy Skarb Państwa odpowiada za szkodę?.
Policja zajęła Twój samochód albo prokurator wnosi o przepadek pojazdu? Nie czekaj na wyrok. Najwięcej da się zrobić na początku postępowania, zanim zapadnie postanowienie o zabezpieczeniu i zanim złożysz wyjaśnienia. Skontaktuj się z Kancelarią OWO. Sprawdzimy wynik badania i dokumenty dotyczące własności auta, a potem powiemy wprost, jakie masz szanse zachować samochód albo obniżyć nawiązkę.
Skontaktuj się z nami
OWO Adwokaci
