Aktualności

25 września, 2026

Kupiłeś rzecz z kradzieży na OLX lub Vinted? Kiedy grozi odpowiedzialność za paserstwo

25 września, 2026

Telefon za połowę ceny albo prawie nowy rower od kogoś, kto „musi szybko sprzedać”. Po kilku tygodniach dzwoni policja: przedmiot figuruje jako skradziony, a Ty masz się stawić na przesłuchanie. Wiele osób jest wtedy przekonanych, że skoro nie wiedziały o kradzieży, nic im nie grozi. Kodeks karny przewiduje jednak także paserstwo nieumyślne, czyli odpowiedzialność za kupno rzeczy, co do której kupujący powinien był się domyślić, że pochodzi z przestępstwa.

O tym, czy odpowiesz za paserstwo, decydują okoliczności zakupu: cena, zachowanie sprzedawcy, stan rzeczy i dokumenty. Na tych samych okolicznościach opiera się później obrona.

Czym jest paserstwo?

Paserstwo to dalszy obrót rzeczą, którą ktoś wcześniej zdobył za pomocą czynu zabronionego, najczęściej kradzieży albo kradzieży z włamaniem. Podstawowy typ opisuje art. 291 § 1 Kodeksu karnego:

„Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Przepis wymienia cztery zachowania. Nabycie to kupno albo otrzymanie rzeczy w prezencie, po którym możesz nią rozporządzać jak właściciel. Pomoc w zbyciu to na przykład szukanie kupców dla cudzego łupu albo pośredniczenie w sprzedaży. Przyjęcie oznacza objęcie rzeczy w posiadanie w innym celu uzgodnionym z osobą, która ją przekazuje, np. na przechowanie. Pomoc w ukryciu to każde działanie, które utrudnia odnalezienie rzeczy.

Paserem nie jest sam złodziej. Kto ukradł rzecz, a potem ją sprzedaje, odpowiada za kradzież.

Pochodzenie rzeczy trzeba udowodnić

Do skazania nie wystarczy ogólne podejrzenie, że przedmiot jest „lewy”. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 maja 2024 r., sygn. akt IV KK 504/23, wskazał:

„Przypisanie przestępstwa paserstwa (art. 291 § 1 k.k.) wymaga każdorazowo wykazania, że przedmiot pochodził z czynu zabronionego, przy czym nie chodzi tutaj o pochodzenie z jakichkolwiek niejasnych, nielegalnych źródeł, lecz niezbędne jest ustalenie znamion czynu określonego w ustawie karnej, za pomocą którego uzyskana rzecz była następnie przedmiotem nabycia, pomocy do zbycia lub pomocy do jej ukrycia w takim celu.”

Prokurator musi więc ustalić, z jakiego konkretnie przestępstwa pochodzi telefon czy rower. Od tego zależy też, czy sprawa jest przestępstwem, czy tylko wykroczeniem, o czym piszemy niżej.

Czy kupno podróbki to paserstwo?

Nie. Rzecz oznaczona podrobionym znakiem towarowym nie została „uzyskana” za pomocą czynu zabronionego, tylko w ten sposób przerobiona. W wyroku z dnia 17 stycznia 2022 r., sygn. akt II KK 569/21, Sąd Najwyższy uniewinnił mężczyznę skazanego za paserstwo palet z podrobionym znakiem. Zauważył przy tym, że odmienna wykładnia oznaczałaby karanie za paserstwo konsumenta kupującego podrabianą odzież, choć ustawa – Prawo własności przemysłowej nie przewiduje dla niego odpowiedzialności karnej.

Paserstwo umyślne: wiesz albo się domyślasz i godzisz się na to

Paserstwo z art. 291 k.k. wymaga umyślności. Kupujący wie, że rzecz pochodzi z przestępstwa, albo przewiduje taką możliwość i mimo to kupuje. Nie musi znać szczegółów: kto ukradł, kiedy i komu.

Dobrze pokazuje to wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 13 września 2022 r., sygn. akt II AKa 202/21. Oskarżony skupował drogie falowniki do instalacji fotowoltaicznych bez żadnych dokumentów zakupu i bez dokumentacji technicznej. Busy z towarem przewoził w naczepach ciężarówek, a współpracownikom załatwiał telefony zarejestrowane na podstawione osoby. Obrona chciała, żeby sąd przyjął paserstwo nieumyślne. Sąd odrzucił ten wniosek: „Nie ma to nic wspólnego z zachowaniem nabywcy, który przypadkowo wszedł w posiadanie przedmiotów pochodzących z przestępstwa.” Dodał też porównanie, które dotyczy także zwykłych kupujących:

„(…) nie sposób w kategoriach nieumyślności rozpatrywać sytuacji, gdy ktoś nabywa pojazd od nieznanej osoby i bez żadnej dokumentacji.”

Kto kupuje auto od nieznajomego bez żadnych papierów, nie powinien więc liczyć, że sąd uzna to za zwykłą nieuwagę.

Paserstwo nieumyślne: kiedy „powinieneś był się domyślić”

Dla większości osób kupujących w internecie ważniejszy jest art. 292 § 1 Kodeksu karnego:

„Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

Tutaj kupujący nie wie, że rzecz jest kradziona. Odpowiada, bo okoliczności zakupu powinny były wzbudzić jego podejrzenia, a on je zlekceważył albo w ogóle się nad nimi nie zastanowił. Sam zakup jest zamierzony. Nieumyślność dotyczy wyłącznie pochodzenia rzeczy.

Przepis używa dwóch słów: „powinien” i „może”. Pierwsze odnosi się do wzorca starannego, rozsądnego człowieka. I. Zgoliński w komentarzu do Kodeksu karnego pod redakcją V. Konarskiej-Wrzosek pisze o ostrożności, jakiej można oczekiwać od „wzorowego obywatela”. Drugie słowo, zdaniem M. Kulika, dotyczy możliwości konkretnego kupującego.

Pewność nie jest potrzebna. M. Kulik (Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, red. M. Mozgawa, art. 292) ujmuje to tak: „Nie chodzi tu o uzyskanie pewności, ponieważ wówczas sprawca dopuściłby się paserstwa umyślnego. Wystarczy możliwość powzięcia przypuszczenia.”

Jakie okoliczności powinny wzbudzić podejrzenie?

Kodeks nie wylicza „towarzyszących okoliczności”. Komentatorzy wskazują jednak sytuacje, które powtarzają się w sprawach o paserstwo (K. Patora w komentarzu pod redakcją J. Kuleszy, M. Kulik w komentarzu pod redakcją M. Mozgawy). Chodzi przede wszystkim o:

  • cenę wyraźnie niższą od rynkowej;
  • sprzedawcę, który nie chce podać swoich danych ani spisać umowy;
  • pośpiech, transakcję późnym wieczorem, w nietypowym albo słabo oświetlonym miejscu;
  • stan rzeczy, np. brak śladów używania albo fabryczne opakowanie u prywatnego sprzedawcy, co według M. Kulika może wskazywać na kradzież ze sklepu lub hurtowni;
  • większą liczbę takich samych przedmiotów u osoby, która nie zajmuje się handlem;
  • wiedzę kupującego o niedawnej kradzieży rzeczy tego rodzaju, np. z komunikatu policji;
  • wiedzę o tym, że sprzedawca był wcześniej karany.

Do tej listy Sąd Apelacyjny w Poznaniu w cytowanym wyżej wyroku dołożył brak jakichkolwiek dokumentów przy drogim sprzęcie.

Te okoliczności muszą być obiektywne, a kupujący musi je sobie uświadamiać (tak M. Kulik oraz P. Zakrzewski w komentarzu pod redakcją J. Majewskiego). Niska cena obciąża więc tego, kto choćby orientacyjnie wiedział, ile taka rzecz zwykle kosztuje. Wiedza o kradzieży z komunikatu policji ma znaczenie tylko wtedy, gdy da się wykazać, że kupujący ten komunikat widział.

Jak kupować na OLX i Vinted, żeby nie narazić się na zarzut paserstwa?

Większość tych sygnałów da się sprawdzić przed zapłatą. Kilka prostych kroków zmniejsza ryzyko. Jeśli mimo to trafisz na rzecz z kradzieży, pomogą wykazać, że zachowałeś ostrożność:

  • porównaj cenę z innymi ogłoszeniami tego samego modelu w podobnym stanie;
  • zapytaj, skąd sprzedawca ma rzecz, i poproś o paragon, fakturę albo oryginalne pudełko;
  • w telefonie sprawdź numer IMEI (kod *#06#) i porównaj go z pudełkiem lub dowodem zakupu, a w rowerze obejrzyj numer ramy;
  • spisz krótką umowę z danymi sprzedawcy albo przynajmniej zachowaj dane z jego konta;
  • płać przelewem lub przez system płatności serwisu, a nie gotówką na parkingu;
  • zrób zrzuty ekranu ogłoszenia i rozmowy ze sprzedawcą.

W sprawie falowników Sąd Apelacyjny w Poznaniu zwrócił uwagę, że ogłoszenia takiego sprzętu na polskich portalach zawierały opis parametrów, a większość wspominała o gwarancji, certyfikatach lub fakturach. Nawet rynek wtórny ma swoje minimum informacji. Sprzedawca, który nie potrafi nic powiedzieć o towarze ani o tym, skąd go ma, od tego minimum odstaje.

Jak bronić się przed zarzutem paserstwa?

Zarzut paserstwa nieumyślnego zwykle sprowadza się do tezy, że kupujący „powinien był coś sprawdzić”. Sąd musi jednak jasno powiedzieć, co konkretnie.

W sprawie zakończonej wspomnianym wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2024 r. (IV KK 504/23) mężczyzna kupował na rynku wtórnym samochody i części, także z myślą o odsprzedaży, i został skazany m.in. za paserstwo nieumyślne. Sąd okręgowy w jednym miejscu uzasadnienia pisał, że kupujący używane auto zwykle ogląda je i porównuje numer VIN z dokumentami, a przeróbek wykrytych dopiero przez biegłych przy użyciu odczynników chemicznych nie mógł zauważyć. W innym miejscu wymagał od niego sprawdzenia tożsamości sprzedawcy, dowodu rejestracyjnego, numeru VIN, numeru silnika i tabliczki znamionowej, a przy częściach faktury lub paragonu. Sąd Najwyższy uchylił w części wyrok sądu okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zwrócił uwagę, że skazany „nie dowiaduje się, jakie popełnił błędy podczas inkryminowanych transakcji i co w istocie powinien był jeszcze (dodatkowo) zrobić”, i polecił jednoznacznie wskazać kryteria oceny.

Sąd nie może więc poprzestać na ogólnym stwierdzeniu, że kupujący był nieostrożny. Musi wskazać, jakiego sprawdzenia wymagała ta konkretna transakcja.

W sprawach o paserstwo sprawdzamy ponadto:

  • czy ustalono, z jakiego przestępstwa pochodzi rzecz;
  • czy okoliczności, na które powołuje się prokurator, były dla kupującego widoczne w chwili zakupu, np. czy znał realne ceny;
  • czy ze względu na wartość rzeczy czyn nie jest tylko wykroczeniem;
  • czy zamiast paserstwa umyślnego nie wchodzi w grę co najwyżej nieumyślne, zagrożone znacznie łagodniejszą karą.

Zarzut kradzieży, choć masz tylko rzecz z kradzieży

Zdarza się, że osoba, która ma skradzione przedmioty, słyszy zarzut kradzieży. Tak było w sprawie rozpoznanej przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 czerwca 2025 r., sygn. akt III KK 500/24. Mężczyzna, który miał skradzione elektronarzędzia i chciał je sprzedać, został najpierw uniewinniony od kradzieży z włamaniem, bo dowody potwierdzały jedynie, że miał te narzędzia i chciał je sprzedać. Sąd Najwyższy przypomniał, że w takiej sytuacji sąd może w tym samym procesie przypisać paserstwo zamiast kradzieży, bo nadal chodzi o to samo zdarzenie. Samo posiadanie rzeczy z kradzieży nie dowodzi więc kradzieży, ale może prowadzić do skazania za paserstwo.

Jaka kara grozi za paserstwo?

Paserstwo umyślne (art. 291 § 1 k.k.) jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W wypadku mniejszej wagi (art. 291 § 2 k.k.) grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 listopada 2006 r., sygn. akt IV KK 211/06, łączył wypadek mniejszej wagi głównie z niewielką wartością rzeczy i brakiem korzyści po stronie pasera.

Paserstwo nieumyślne (art. 292 § 1 k.k.) jest zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Gdy rzecz ma znaczną wartość, czyli ponad 200 000 zł (art. 115 § 5 k.k.), kara wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (art. 292 § 2 k.k.). Umyślne paserstwo mienia znacznej wartości kodeks karze surowiej, na podstawie art. 294 § 1 k.k.

Skazanie na karę nie jest jedynym możliwym zakończeniem. Przy tych zagrożeniach sąd może warunkowo umorzyć postępowanie (art. 66 k.k.), a orzekając karę pozbawienia wolności do roku, może warunkowo zawiesić jej wykonanie (art. 69 k.k.). W wypadku mniejszej wagi paserstwa umyślnego oraz przy paserstwie nieumyślnym z art. 292 § 1 k.k. możliwe jest także odstąpienie od wymierzenia kary (art. 59 k.k.).

Paserstwo jest ścigane z urzędu. Postępowanie toczy się dalej nawet wtedy, gdy właściciel odzyskał rzecz i nie ma do Ciebie pretensji.

Kiedy paserstwo jest tylko wykroczeniem?

Jeżeli rzecz pochodzi z kradzieży lub przywłaszczenia, a jej wartość w chwili czynu nie przekracza 800 zł, sprawa dotyczy wykroczenia z art. 122 Kodeksu wykroczeń. Za paserstwo umyślne grozi wtedy areszt, ograniczenie wolności albo grzywna, a za nieumyślne grzywna albo nagana. Próg 800 zł obejmuje tylko rzeczy z kradzieży i przywłaszczenia. Jeśli rzecz pochodzi z innego przestępstwa, np. z rozboju, czyn jest przestępstwem bez względu na wartość. Zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy w wyroku IV KK 504/23.

Co stanie się z kupioną rzeczą?

Jeśli od kradzieży nie minęły trzy lata, kupujący nie staje się właścicielem rzeczy, nawet jeśli działał w dobrej wierze i nie usłyszy żadnego zarzutu. Wynika to z art. 169 § 2 Kodeksu cywilnego:

„Jednakże gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu.”

W sprawie karnej sąd może dodatkowo orzec przepadek rzeczy. Art. 293 § 2 k.k. stanowi:

„Sąd może orzec przepadek rzeczy określonej w § 1 oraz w art. 291 i art. 292, chociażby nie stanowiła ona własności sprawcy.”

Zapłaconej kwoty możesz dochodzić od sprzedawcy, jeśli uda się go ustalić. Paser umyślny musi się też liczyć z obowiązkiem naprawienia szkody wyrządzonej właścicielowi (art. 46 § 1 k.k.).

Dostałeś wezwanie w sprawie paserstwa – co zrobić?

Najpierw sprawdź, w jakim charakterze jesteś wzywany: jako świadek czy jako podejrzany. Od tego zależą Twoje uprawnienia. Podejrzany może odmówić składania wyjaśnień i nie musi udowadniać, że jest niewinny. Więcej na ten temat piszemy w artykule Co zrobić, gdy dostaniesz wezwanie na policję lub do prokuratury?

Przed przesłuchaniem zbierz wszystko, co dotyczy zakupu: ogłoszenie, korespondencję ze sprzedawcą, potwierdzenie płatności, umowę, zdjęcia. Z tych materiałów wynika, jak wyglądała transakcja i co mogłeś z niej wyczytać. Nie sprzedawaj rzeczy dalej i jej nie ukrywaj. Wyjaśnienia złożone bez przygotowania trudno potem odkręcić, dlatego z obrońcą warto porozmawiać przed przesłuchaniem.

Jak wygląda pomoc adwokata w sprawie o paserstwo?

Zaczynamy od rozmowy o tym, jak wyglądał zakup, i od zebrania dowodów transakcji. Jeśli masz wezwanie na przesłuchanie, wcześniej ustalamy, czy i co wyjaśniać. W toku postępowania sprawdzamy, czy prokuratura ustaliła, z jakiego przestępstwa pochodzi rzecz, jaką miała wartość i czy okoliczności zakupu rzeczywiście pozwalały Ci domyślić się jej pochodzenia. Składamy wnioski dowodowe i zażalenia. Przed sądem walczymy o uniewinnienie, a gdy to nierealne, o przyjęcie paserstwa nieumyślnego lub wykroczenia albo o warunkowe umorzenie postępowania. Po wyroku omawiamy z Tobą, czy apelacja ma szanse i co dalej.

Kancelaria Adwokacka OWO Adwokaci prowadzi obronę w sprawach o paserstwo na terenie całego województwa dolnośląskiego, z biurami we Wrocławiu i w Jeleniej Górze. Pomagamy także wtedy, gdy zostałeś zatrzymany albo przebywasz za granicą. Skontaktuj się z nami telefonicznie, mailowo lub umów się na konsultację online, żeby omówić swoją sprawę z adwokatem.

Skontaktuj się z nami
OWO Adwokaci

biuro@owo-adwokaci.pl
Adwokat Artur Obarzanek
tel: +48 606 371 452
Adwokat Aleksandra Włodarczyk - Ochenkowska
tel: +48 794 984 811
Adwokat Kamil Ochenkowski
tel: +48 605 167 551